Baltic Capital

Egzekucje

Czy po licytacji komorniczej zostaną mi jakieś pieniądze?

Po licytacji komorniczej właściciel może dostać pieniądze, ale nie decyduje o tym sama cena sprzedaży. Kluczowy jest plan podziału, kolejność wierzycieli, koszty, hipoteka, depozyt i ewentualny dalszy dług.

10 czerwca 2026 · 18 min czytania · Baltic Capital

Temat

Egzekucje

Po licytacji komorniczej właściciel może dostać pieniądze, ale nie dlatego, że cena sprzedaży była wyższa od długu. O wypłacie decyduje to, jak cena przejdzie przez plan podziału.

W tym rozliczeniu cena może stać się spłatą wierzycieli, kosztem egzekucyjnym, depozytem albo kwotą dla dłużnika. Dopiero ostatni wariant daje podstawę do realnej wypłaty.

Dlatego po licytacji nie ocenia się samej ceny. Ocenia się status pieniędzy: czy plan pokazuje wypłatę, depozyt, brak nadwyżki, dalszy dług albo błąd, na który trzeba zareagować w terminie.

Cena sprzedaży

Pokazuje, ile pieniędzy weszło do egzekucji. Nie pokazuje jeszcze, ile dostanie właściciel.

Plan podziału

Pokazuje, kto ma pierwszeństwo do pieniędzy i czy przy dłużniku pojawia się kwota do wypłaty.

Status pieniędzy

Rozstrzyga, czy pieniądze są wypłatą, depozytem, spłatą wierzycieli, dalszym długiem albo błędem do reakcji.

Czy po licytacji komornik zabiera wszystko?

Nie. Komornik nie zatrzymuje ceny sprzedaży dla siebie. Cena z licytacji jest rozliczana w postępowaniu egzekucyjnym.

Dla właściciela problem leży gdzie indziej. Po sprzedaży nieruchomości nie powstaje automatyczna „reszta” do zwrotu.

Prosty rachunek może wyglądać tak: nieruchomość sprzedano za 500 000 zł, a jeden znany dług wynosi 180 000 zł. Właściciel zakłada, że powinno zostać 320 000 zł.

Taki rachunek zaczyna się za wcześnie. Nie uwzględnia kosztów egzekucji, hipoteki, alimentów, innych wierzycieli, odsetek ani kwot, których plan nie kieruje do wypłaty.

Pieniądz dla właściciela istnieje dopiero wtedy, gdy rozliczenie wskazuje kwotę przypadającą dłużnikowi i ta kwota ma status wypłaty, a nie depozytu albo kwoty objętej dalszym sporem.

Bez takiej pozycji wysoka cena sprzedaży nie daje jeszcze pieniędzy.

Dlaczego cena sprzedaży nie wystarcza do odpowiedzi?

Cena sprzedaży pokazuje wejście pieniędzy do egzekucji. Plan podziału pokazuje wynik dla właściciela.

W egzekucji z nieruchomości pojawia się kilka różnych liczb. Wartość oszacowania służy do ustalenia podstawy licytacji. Cena wywołania określa minimalny próg sprzedaży. Przy pierwszej licytacji wynosi 3/4 sumy oszacowania, przy drugiej próg jest niższy. Cena nabycia to kwota zaoferowana przez kupującego. Suma uzyskana z egzekucji jest później rozliczana między uprawnionych.

Właściciel często patrzy na wartość mieszkania albo domu. Egzekucja rozlicza konkretną cenę uzyskaną w sprzedaży. To nie jest ta sama liczba.

Mieszkanie mogło być warte więcej w zwykłej sprzedaży. W planie pracuje jednak cena z egzekucji. Jeżeli ta cena jest za niska wobec kosztów, hipotek i wierzycieli, nadwyżka nie powstanie. Jeżeli jest wysoka, nadal liczy się pierwszeństwo osób i instytucji wpisanych do rozliczenia.

Cena odpowiada na pytanie, ile weszło do postępowania. Nie odpowiada jeszcze na pytanie, ile dostanie właściciel.

Gdzie widać, czy właściciel dostanie pieniądze?

W planie podziału sumy uzyskanej z egzekucji.

To najważniejszy dokument dla właściciela po licytacji. Pokazuje sumę do podziału, uczestników, wierzytelności, kolejność zaspokojenia, kwoty do wypłaty, kwoty zatrzymane na rachunku depozytowym i ewentualną pozycję dla dłużnika.

Po samej licytacji właściciel może znać cenę sprzedaży, ale nadal nie znać wyniku. Kupujący musi zapłacić cenę. Sąd musi wydać postanowienie o przysądzeniu własności. Koszty muszą zostać ustalone. Dopiero wtedy pojawia się rozliczenie ceny.

Informacja „nieruchomość sprzedano za 600 000 zł” jest niewystarczająca. Dla właściciela znaczenie ma to, jak plan przypisuje tę kwotę.

Jeżeli plan pokazuje 0 zł dla dłużnika, cena mogła być wysoka, ale nie tworzy wypłaty. Jeżeli pokazuje kwotę dla dłużnika, jej status nadal decyduje o wyniku. Może być przelewem, depozytem albo kwotą, do której sięgnie inny wierzyciel.

Dokumenty i kalkulator przy analizie planu podziału po licytacji komorniczej

Kto dostaje pieniądze przed właścicielem?

Cena sprzedaży jest dzielona według ustawowej kolejności. Właściciel znajduje się za należnościami, które prawo stawia przed nim.

Na początku są koszty egzekucyjne. Wysoko mogą wejść alimenty. Znaczenie mogą mieć hipoteki, niektóre należności pracownicze, odszkodowawcze, publicznoprawne i wierzyciele prowadzący egzekucję.

To potrafi zmienić wynik sprawy, nawet jeżeli właściciel zna jednego wierzyciela i jeden dług.

Przykład: egzekucję prowadzi fundusz na 150 000 zł. W księdze wieczystej jest jednak hipoteka banku. Jeżeli wierzytelność hipoteczna nadal istnieje i ma pierwszeństwo, bank może dostać pieniądze z ceny sprzedaży przed wierzycielem egzekwującym. Jeżeli są zaległe alimenty, one również mogą wejść bardzo wysoko. Koszty egzekucji schodzą z ceny przed właścicielem.

Jeden znany dług nie opisuje wtedy sprawy. Wynik dla właściciela zależy od tego, ile pozycji w planie stoi przed nim i ile pieniędzy zostaje po ich zaspokojeniu.

Kiedy wysoka cena sprzedaży nie daje pieniędzy właścicielowi?

Wysoka cena nie wystarczy, jeżeli zostaje zużyta przed miejscem, w którym miałaby pojawić się kwota dla dłużnika.

Pierwsze miejsce to hipoteka. Właściciel widzi cenę sprzedaży i znany dług egzekucyjny, ale w dziale IV księgi wieczystej może być wierzyciel hipoteczny. Jeżeli zabezpieczona wierzytelność nadal istnieje, ten wierzyciel może wejść do ceny przed właścicielem.

Drugie miejsce to koszty i odsetki. Dług widziany przez właściciela jako „kapitał” może w planie obejmować także koszty procesu, koszty zastępstwa, odsetki i koszty egzekucji. Te pozycje zmniejszają pulę, z której mogłaby powstać wypłata dla dłużnika.

Trzecie miejsce to depozyt. Plan może pokazywać, że po rozliczeniu nie wszystko trafiło do wierzycieli, ale kwota nie musi stać się wypłatą dla właściciela. Może zostać zatrzymana, jeżeli wierzytelność jest sporna, warunkowa, hipoteczna bez właściwej podstawy wypłaty albo dotyczy określonych alimentów.

W każdej z tych sytuacji cena wygląda lepiej niż wynik. Dlatego cena sprzedaży jest słabym kryterium oceny sprawy.

Czy komornik potrąca 10% od całej ceny nieruchomości?

Nie należy tak liczyć.

W egzekucji świadczeń pieniężnych opłata stosunkowa jest związana z wartością wyegzekwowanego świadczenia. Nie oznacza automatycznie 10% od całej ceny domu albo mieszkania.

Jeżeli nieruchomość sprzedano za 700 000 zł, a egzekwowane świadczenie jest niższe, nie można mechanicznie przyjmować, że opłata wynosi 70 000 zł. Podstawę widać w postanowieniu o kosztach. Tam pojawia się opłata i wydatki.

Ten dokument ma wpływ na pieniądze właściciela. Koszty egzekucyjne schodzą z ceny przed dłużnikiem. Koszt ustalony za wysoko albo bez właściwej podstawy może zmniejszyć kwotę, która miałaby wrócić do właściciela.

W części spraw możliwy jest wniosek o obniżenie opłaty egzekucyjnej. Nie działa automatycznie. Wymaga oceny terminu, podstaw i konkretnego postanowienia. Przy dużych kwotach po sprzedaży ten punkt może mieć realne znaczenie.

Dlaczego hipoteka z księgi wieczystej może zmienić cały rachunek?

Hipoteka daje wierzycielowi zabezpieczenie na nieruchomości. Przy sprzedaży egzekucyjnej może wejść do ceny przed wierzycielami osobistymi właściciela i przed samym właścicielem.

Najważniejsze rozróżnienie jest proste: suma hipoteki w księdze wieczystej nie jest automatycznie aktualnym długiem.

Suma hipoteki oznacza granicę zabezpieczenia. Aktualna wierzytelność może być niższa, częściowo spłacona, powiększona o odsetki, sporna albo może zabezpieczać kilka należności. Dział IV księgi wieczystej pokazuje zabezpieczenie. Nie zastępuje aktualnego salda wierzyciela.

Hipoteka może też zablokować wypłatę. Jeżeli wierzytelność hipoteczna nie jest stwierdzona tytułem wykonawczym albo wymaga dalszego potwierdzenia, kwota może zostać zatrzymana na depozycie. Właściciel widzi wtedy pieniądze w rozliczeniu, ale nie dostaje przelewu.

Przy hipotece łącznej sprawa jest mniej intuicyjna. Jeżeli jedna wierzytelność jest zabezpieczona na kilku nieruchomościach, nie można zakładać prostego, proporcjonalnego rozłożenia długu. Plan trzeba czytać razem z dokumentami zabezpieczenia.

Dlaczego pieniądze mogą zostać zatrzymane, mimo że coś zostało?

Plan może wskazać kwotę zatrzymaną na rachunku depozytowym.

Dla właściciela różnica jest zasadnicza. Kwota do wypłaty i kwota w depozycie to dwa różne wyniki.

Depozyt może pojawić się przy wierzytelnościach spornych, warunkowych, alimentach albo określonych wierzytelnościach hipotecznych. Wtedy pieniądze nie trafiają od razu do właściciela. Czekają na rozstrzygnięcie sporu, spełnienie warunku albo inną podstawę wypłaty.

W praktyce plan może wyglądać lepiej niż rachunek bankowy. Właściciel widzi, że po sprzedaży nie wszystko poszło do wierzycieli. Potem okazuje się, że ta kwota nie jest przelewem dla niego, tylko depozytem.

W planie nie wystarczy znaleźć kwotę, która „została”. Trzeba ustalić jej status.

Czy po licytacji może zostać dług?

Tak.

Sprzedaż nieruchomości nie zawsze zamyka całe zadłużenie. Jeżeli cena sprzedaży nie wystarczy na koszty i wierzycieli, właściciel może nie dostać nic. Jeżeli nadal odpowiada osobiście za niezaspokojoną część zobowiązania, dług może trwać dalej.

Są dwa różne negatywne wyniki.

Pierwszy: właściciel nie dostaje pieniędzy, ale sprzedaż zamyka dług.

Drugi: właściciel nie dostaje pieniędzy, a część długu zostaje po sprzedaży.

Z punktu widzenia kolejnych decyzji to nie są podobne sytuacje. W pierwszej problem finansowy może zostać zamknięty kosztem utraty nieruchomości. W drugiej właściciel traci nieruchomość i nadal ma zobowiązanie.

Brak nadwyżki nie mówi jeszcze, czy dług zniknął. Ten wynik trzeba odczytać z rozliczenia i sald wierzycieli.

Czy plan podziału można zakwestionować?

Tak. Plan podziału można sprawdzić i w określonych sytuacjach zaskarżyć zarzutami.

To dokument, w którym liczby z egzekucji zamieniają się w wypłatę, depozyt albo brak pieniędzy dla właściciela. Błąd w planie może bezpośrednio zmienić wynik.

Największe znaczenie mają koszty, aktualne salda wierzycieli, kolejność zaspokojenia, hipoteki, odsetki, depozyty i kwota przypisana dłużnikowi. Jeżeli te pozycje są błędne, właściciel może stracić pieniądze przez samo przyjęcie wadliwego rozliczenia.

Termin na zarzuty jest krótki. Co do zasady wynosi dwa tygodnie od doręczenia planu. Po wykonaniu planu reakcja może być trudniejsza albo wymagać innej drogi.

Nie każdy spór rozwiązuje się zarzutami do planu. Czasem problem dotyczy istnienia wierzytelności albo prawa i wymaga osobnego działania. Najpierw trzeba ustalić, gdzie powstał problem: w samym podziale, w wysokości wierzytelności, w kosztach, w hipotece czy w depozycie.

Czy inny wierzyciel może przejąć kwotę, która miała wrócić do właściciela?

Przy kilku zadłużeniach takie ryzyko wymaga osobnego sprawdzenia.

Jeżeli plan pokazuje kwotę przypadającą dłużnikowi, powstaje prawo do jej wypłaty. Inny wierzyciel może próbować skierować egzekucję do tej wierzytelności. Wtedy kwota jest wskazana dla dłużnika, ale nie musi trafić na jego rachunek.

To ważne przy osobach, które mają więcej niż jedną sprawę egzekucyjną. Nadwyżka po licytacji nie zawsze jest bezpieczną gotówką. Może stać się kolejnym składnikiem majątku, do którego sięgnie inny wierzyciel.

W praktyce liczy się to, czy istnieje inne zajęcie obejmujące wierzytelność o wypłatę tej kwoty albo inna aktywna egzekucja, która zmienia wynik dla właściciela.

Co jeśli sprzedawanych jest kilka nieruchomości albo tylko udział?

Przy kilku nieruchomościach nie zawsze najważniejsza jest sama nadwyżka po jednej sprzedaży.

Jeżeli sprzedaż jednej nieruchomości wystarcza na zaspokojenie wierzyciela i kosztów, dalsza sprzedaż pozostałego majątku może stracić podstawę. Wtedy stawką nie jest tylko kwota po licytacji, ale także zatrzymanie sprzedaży kolejnych składników.

Inaczej wygląda sprzedaż udziału. Jeżeli egzekucja obejmuje tylko udział w nieruchomości, cena i rozliczenie dotyczą udziału, nie całej wartości domu albo mieszkania. Udział może sprzedać się słabiej niż wynikałoby z prostego przeliczenia wartości całej nieruchomości.

Przy spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mogą dojść szczególne zasady rozliczenia. W każdej z tych sytuacji pierwszy fakt do ustalenia brzmi: co dokładnie zostało sprzedane.

Jeżeli problem dotyczy udziału, pomocny może być osobny tekst: Komornik zajął udział w nieruchomości. Czy zagrożony jest cały dom, czy tylko część dłużnika?

Czy od pieniędzy po licytacji trzeba zapłacić podatek?

Plan podziału i podatek to osobne warstwy.

Plan podziału mówi, kto dostaje pieniądze z egzekucji. Podatek zależy od przepisów o odpłatnym zbyciu nieruchomości albo określonych praw.

Jeżeli właściciel dostaje kwotę po planie podziału, skutki podatkowe wymagają osobnego sprawdzenia. Znaczenie może mieć pięcioletni termin liczony od końca roku nabycia albo wybudowania nieruchomości. Po jego upływie odpłatne zbycie nie jest opodatkowane PIT. Przy wcześniejszej sprzedaży sprawa wymaga dokładniejszej oceny.

Komornik rozlicza cenę w planie podziału. Skutki podatkowe ocenia się według przepisów podatkowych. To nie jest ta sama decyzja.

Skup albo inwestor przed licytacją

Wolisz uniknąć licytacji?

Warto sprawdzić, czy nie da się sprzedać nieruchomości przed licytacją.
Jednak zauważ jedną rzecz: w takich sprawach ważniejsza jest pewność niż „może się uda”.

„Może się uda” nie mówi Ci, czy Twoje mieszkanie na pewno nie skończy na licytacji.

Nie mówi, czy i ile zostanie po rozliczeniu.

Nie mówi też, czy po sprzedaży będziesz mieć czas i środki, żeby spokojnie zacząć życie na nowo.

Ale co gdybyś mógł dostać konkretną odpowiedź: czy da się wejść w tę nieruchomość kapitałem, zamknąć egzekucję i zostawić Ci jeszcze 2–3 miesiące mieszkania w tej nieruchomości, żeby spokojnie ułożyć życie na nowo?

Bez oddawania kluczy następnego dnia. Bez przenoszenia życia w panice. Bez czekania, czy kupiec, bank albo termin „jakoś się zepną”.

Możesz zrobić to z nami.

Możemy kupić nieruchomość sami albo wprowadzić inwestora, który ma wejść w transakcję przed licytacją. Ustawimy sprzedaż tak, żeby z ceny zamknąć wierzyciela, zakończyć egzekucję i ustalić spokojny termin wyprowadzki.

Wyślij numer księgi wieczystej, pismo od komornika i, jeśli masz, termin licytacji. Jeżeli masz kupca, podeślij jego ofertę.

W mniej niż pół godziny i za darmo wrócimy z odpowiedzią na twardych liczbach:

„ile dostaniesz przy obecnym kupcu, a ile przy naszym kapitale?”
„czy jesteśmy zainteresowani wejściem własnym kapitałem?”
„jak bezpieczny jesteś dziś przed licytacją?”
A jeśli tylko zrobisz to z nami, upewnimy się, że procedura jest ustawiona tak, aby z reszty - która zostaje po spłaceniu długu - do twojej ręki trafiło tak dużo jak pozwala na to prawo.
I ani grosza mniej.

Kliknij poniżej. Pomożemy.

Jak sprawdzić, czy po licytacji naprawdę zostaną ci pieniądze?

Rachunek zaczyna się od przedmiotu sprzedaży. Cała nieruchomość, udział, prawo do lokalu albo jedna z kilku nieruchomości dają różne wyniki.

Później decyduje plan. W nim widać, kto uczestniczy w podziale, jakie są koszty, gdzie wchodzi hipoteka, czy pojawiają się alimenty, czy część kwoty zostaje na depozycie i czy przy dłużniku pojawia się kwota do wypłaty.

Postanowienie o kosztach pokazuje, ile z ceny schodzi przed właścicielem. Księga wieczysta pokazuje hipoteki i prawa, które mogą wejść do rozliczenia. Aktualne salda wierzycieli pokazują, czy wpisy i kwoty odpowiadają rzeczywistemu zadłużeniu.

Po doręczeniu planu znaczenie ma termin na zarzuty. Przy depozycie znaczenie ma przyczyna zatrzymania pieniędzy. Przy innych egzekucjach znaczenie ma ryzyko zajęcia kwoty przypadającej dłużnikowi.

Do pierwszej oceny potrzebne są zwykle: plan podziału, postanowienie o kosztach, numer księgi wieczystej, informacja o cenie sprzedaży, aktualne salda wierzycieli i pisma od komornika.

Pierwsza kwalifikacja

Wyślij dokumenty. Sprawdzimy, czy po planie podziału istnieje pieniądz dla właściciela.

Nie liczymy „reszty” od ceny sprzedaży. Liczymy, czy w planie istnieje pozycja dla dłużnika, jaki ma status i czy wynik egzekucji da się jeszcze zmienić zarzutami, saldem, kosztem, depozytem albo innym aktywnym zajęciem.

Jak liczymy, czy po licytacji zostaje pieniądz dla właściciela?

Właściciel najczęściej zaczyna od ceny sprzedaży. Jeżeli cena wygląda dobrze, pojawia się oczekiwanie wypłaty. Jeżeli wygląda źle, pojawia się rezygnacja. Oba wnioski mogą być przedwczesne.

Cena jest tylko kwotą wejściową. Wynik dla właściciela pojawia się dopiero tam, gdzie plan pokazuje, co zostało po kosztach, wierzycielach i kwotach zatrzymanych.

Dlatego nie liczymy „reszty” od ceny. Liczymy, czy w planie istnieje pozycja dla dłużnika i jaki ma status.

Czy plan pokazuje kwotę do wypłaty dla właściciela, czy cena została zużyta wcześniej?

Czy ta kwota jest przelewem, depozytem, czy pieniądzem narażonym na dalsze zajęcie?

Czy sprzedaż zamyka dług, czy tylko zmniejsza go po utracie nieruchomości?

Te trzy odpowiedzi porządkują sprawę lepiej niż sama cena sprzedaży. Dopiero po nich ma sens czytać koszty, hipotekę, salda i terminy.

Jeżeli plan pokazuje realną kwotę do wypłaty, oddzielamy ją od depozytu i od ryzyka dalszego zajęcia. Jeżeli nie pokazuje kwoty dla właściciela, ustalamy, czy dług został zamknięty, czy tylko częściowo spłacony. Jeżeli w rozliczeniu jest błąd, znaczenie ma termin reakcji, nie ogólne przekonanie, że „coś powinno zostać”.

Wyślij dokumenty z egzekucji. Sprawdzimy nie to, czy cena wyglądała na wystarczającą, ale czy po planie podziału istnieje pieniądz, który w tej sprawie może jeszcze działać na twoją korzyść.

Do pierwszej oceny wystarczą zwykle: plan podziału, postanowienie o kosztach, numer księgi wieczystej, informacja o cenie sprzedaży, aktualne salda wierzycieli i pisma od komornika.

Jeżeli dokumenty pokazują miejsce do działania, wskażemy je konkretnie. Jeżeli go nie pokazują, odetniemy zły rachunek zanim oprzesz kolejną decyzję na kwocie, której możesz nigdy nie dostać.

Najczęstsze pytania

Czy komornik oddaje resztę po licytacji?

Tak, jeżeli po planie podziału zostaje kwota przypadająca dłużnikowi i nie ma przeszkód do jej wypłaty. Nie jest to automatyczna różnica między ceną sprzedaży a jednym znanym długiem.

Kiedy właściciel dostaje pieniądze po licytacji?

Po wykonaniu planu podziału, jeżeli plan wskazuje kwotę dla dłużnika i ta kwota jest do wypłaty. Sama licytacja nie wystarcza.

Czy komornik bierze 10% od całej ceny nieruchomości?

Nie należy tak liczyć. Opłata w egzekucji świadczeń pieniężnych jest powiązana z wyegzekwowanym świadczeniem i postanowieniem o kosztach, a nie z automatycznym procentem od całej ceny nieruchomości.

Czy hipoteka może zabrać całą nadwyżkę?

Może, jeżeli zabezpieczona wierzytelność ma pierwszeństwo i jej wysokość zużywa cenę sprzedaży. Trzeba jednak odróżnić sumę hipoteki w księdze wieczystej od aktualnego salda długu.

Czy pieniądze mogą zostać na depozycie?

Tak. Depozyt może pojawić się przy wierzytelnościach spornych, warunkowych, alimentach albo określonych wierzytelnościach hipotecznych. Kwota widoczna w planie nie zawsze jest kwotą do wypłaty.

Czy po sprzedaży domu może zostać jeszcze dług?

Tak. Jeżeli cena sprzedaży nie wystarczy na pełne zaspokojenie wierzycieli, a dłużnik odpowiada osobiście, niezaspokojona część długu może zostać po sprzedaży nieruchomości.

Co zrobić, jeśli plan podziału jest błędny?

Trzeba sprawdzić możliwość zarzutów do planu. Termin jest krótki i liczony od doręczenia planu. Błąd w kosztach, saldzie, kolejności albo depozycie może bezpośrednio zmienić kwotę dla właściciela.

Czy od pieniędzy po licytacji trzeba zapłacić podatek?

To osobny temat. Plan podziału rozlicza pieniądze z egzekucji. Podatek zależy od zasad odpłatnego zbycia nieruchomości, w tym między innymi od pięcioletniego terminu liczonego od końca roku nabycia albo wybudowania.

Powiązane tematy

Jeżeli jesteś przed licytacją, zacznij od wcześniejszego etapu.

Ten tekst dotyczy sytuacji po licytacji i rozliczeniu ceny. Jeżeli licytacja jeszcze się nie odbyła, bardziej właściwy może być materiał o zajęciu nieruchomości, opisie i oszacowaniu, sprzedaży przed terminem albo małym długu przy drogiej nieruchomości.

Egzekucje

Komornik zajął nieruchomość. Co zrobić przed licytacją?

Dla spraw, w których nieruchomość jest już zajęta, ale nie doszło jeszcze do sprzedaży.

Przejdź do artykułu

Egzekucje

Dług niższy niż wartość nieruchomości a licytacja

Dla sytuacji, w której właściciel liczy, że mały dług powinien zatrzymać sprzedaż nieruchomości.

Przejdź do artykułu

Nieruchomości

Czy można sprzedać nieruchomość zajętą przez komornika?

Dla spraw, w których przed licytacją istnieje jeszcze kupujący, akt notarialny i możliwość kontrolowanego zamknięcia długu.

Przejdź do artykułu

Ścieżka działania

Przejdź do właściwej usługi, jeżeli sprawa wymaga reakcji.

Jeżeli licytacja już była, punktem wyjścia jest plan podziału i status pieniędzy. Jeżeli termin dopiero się zbliża, ważniejsze może być zatrzymanie licytacji albo kontrolowana sprzedaż przed terminem.

Oferta

Wstrzymanie egzekucji

Dla spraw, w których trzeba sprawdzić zajęcia, wierzycieli, salda i możliwość ograniczenia albo domknięcia egzekucji.

Przejdź dalej

Oferta

Wstrzymanie licytacji

Dla spraw, w których termin licytacji jeszcze nie minął i trzeba ustalić, czy istnieje ruch przed sprzedażą.

Przejdź dalej

Oferta

Restrukturyzacja majątkowa

Dla spraw, w których majątek może zostać użyty do zamknięcia długu, negocjacji albo kontrolowanej sprzedaży.

Przejdź dalej

Kontakt

Masz plan podziału albo pismo po licytacji?

Wyślij dokumenty. Ustalimy, czy cena sprzedaży stworzyła kwotę do wypłaty, depozyt, dalszy dług albo miejsce do reakcji przed wykonaniem błędnego rozliczenia.

Źródła

Wróć do bloga