Baltic Capital

Egzekucje

Komornik zajął nieruchomość. Czy można jeszcze uniknąć licytacji?

Po zajęciu nieruchomości właściciel zwykle boi się licytacji. Ten moment nie odbiera jeszcze domu, ale szybko odbiera przestrzeń na dobry ruch

31 maja 2026 · 17 min czytania · Baltic Capital

Temat

Egzekucje

Czy po zajęciu nieruchomości traci się od razu dom albo mieszkanie? Nie. Częściej najpierw traci się coś mniej widocznego: czas na dobry ruch.

Część strat w egzekucji z nieruchomości powstaje zanim ktokolwiek przebije cenę na licytacji. Zaniżony operat, brak aktualnego salda wierzyciela, wpis w księdze wieczystej bez planu wykreślenia albo sprzedaż podpisana bez mechanizmu spłaty mogą przesunąć sprawę w złym kierunku dużo wcześniej niż sama licytacja.

Dlatego pierwsze pytanie po zajęciu nieruchomości nie brzmi jeszcze: kiedy będzie licytacja? Ważniejsze jest inne: które warianty są nadal realne, a które tylko wyglądają jak ruch?

Do tej decyzji potrzebne są dokumenty: pismo od komornika, numer księgi wieczystej, aktualne saldo wierzyciela, etap egzekucji i operat, jeżeli opis i oszacowanie już się odbyły. Podstawowy przebieg egzekucji z nieruchomości wynika z przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, ale praktyczna decyzja zależy od liczb i dokumentów w konkretnej sprawie.

Jak ustalić, czy po zajęciu nieruchomości nadal istnieje realny ruch?

Po zajęciu nieruchomości najpierw odcina się warianty pozorne. Nie chodzi o to, żeby natychmiast wybrać sprzedaż, ugodę, pismo albo wykup. Chodzi o ustalenie, który ruch jeszcze ma podstawę w dokumentach, liczbach i czasie.

Jeżeli liczby bronią utrzymania nieruchomości, sprzedaż nie jest pierwszym ruchem. Jeżeli operat zaniża wartość, trzeba sprawdzić, czy właściciel nie traci pieniędzy jeszcze przed licytacją. Jeżeli utrzymanie nie ma już podstaw, trzeba liczyć wariant zamknięcia sprawy przed sprzedażą przymusową.

Pismo od komornika, dokumenty nieruchomości i kalkulator przed analizą sprawy egzekucyjnej

Jakie trzy pytania trzeba zadać po zajęciu nieruchomości?

Czy nieruchomość jeszcze się broni?

Sprawdza się saldo, koszty, wierzyciela, źródło spłaty i etap sprawy. Jeżeli liczby bronią utrzymania, najpierw ustala się, czy dług da się zamknąć bez utraty nieruchomości.

Czy trzeba bronić wartości?

Opis i oszacowanie może ustawić przyszłą licytację na zaniżonej podstawie. Jeżeli operat jest błędny, strata może zacząć się zanim nieruchomość trafi na przetarg.

Co daje najlepszy wynik netto?

Gdy utrzymanie nie ma sensu, liczy się to, ile zostaje po długu, kosztach, czasie, wpisach w KW i ryzyku licytacji. Dopiero wtedy porównuje się ugodę, sprzedaż, wykup albo ruch formalny.

Jakie dokumenty wystarczą do pierwszej kwalifikacji sprawy?

Do pierwszej oceny zwykle wystarczą trzy rzeczy: pismo od komornika, numer KW i saldo wierzyciela. Jeżeli nie ma jeszcze salda, można zacząć od pisma i danych wierzyciela. Treść księgi wieczystej można sprawdzić przez system Elektroniczne Księgi Wieczyste, o ile znany jest numer KW. Po tych dokumentach powinno być jasne, który ruch sprawdzać jako pierwszy: wierzyciel, operat, KW, sprzedaż, wykup albo formalny środek.

Na jakim etapie jest sprawa: zajęcie, operat, obwieszczenie czy termin licytacji?

01

Jest zajęcie nieruchomości

To jeszcze nie jest sprzedaż. Wskutek wniosku wierzyciela o wszczęcie egzekucji z nieruchomości komornik wzywa dłużnika do zapłaty długu w terminie dwóch tygodni. Wynika to z art. 923 KPC.

Na tym etapie zwykle istnieje największe pole manewru. Najpierw ustala się kwotę zamknięcia sprawy, wpisy w KW, postawę wierzyciela i to, czy nieruchomość da się utrzymać bez sprzedaży.

02

Jest opis i oszacowanie

Ciężar przesuwa się na wartość. Trzeba sprawdzić, czy operat pokazuje realną wartość nieruchomości, czy ustawia bazę pod licytację zbyt nisko. Szczegółowy sposób przeprowadzania opisu i oszacowania reguluje między innymi rozporządzenie w sprawie opisu i oszacowania nieruchomości.

Jeżeli operat jest zaniżony, późniejsza cena wywołania pracuje na zaniżonej podstawie.

03

Jest obwieszczenie o licytacji

Sprawa trafia do publicznego obiegu. Obwieszczenia i zawiadomienia o licytacjach publikowane są w systemie Krajowej Rady Komorniczej. Pojawiają się osoby szukające okazji, inwestorzy, pośrednicy i kupujący, którzy widzą presję czasu.

Nieruchomość nie jest już oceniana tylko przez metraż, lokalizację i stan. Dochodzi pytanie o wpisy, wierzyciela, termin i sposób rozliczenia ceny.

04

Jest termin licytacji

Gdy termin jest blisko, maleje przestrzeń na spokojne warianty. Nadal może istnieć ruch, ale zwykle musi być szybki: spłata, porozumienie z wierzycielem, reakcja formalna, sprzedaż kontrolowana, wykup albo ograniczenie straty.

Ile realnie zostanie właścicielowi po długu, kosztach i czasie?

Ile jest warta nieruchomość? To ważne pytanie, ale po zajęciu nie wystarcza. Właściciela powinno interesować coś bardziej konkretnego: ile zostanie po zamknięciu sprawy.

  • Jaka jest kwota długu, odsetek i kosztów egzekucyjnych?
  • Czy w KW jest hipoteka albo inne wpisy, które kupujący zobaczy od razu?
  • Czy operat nie ustawił zaniżonej podstawy licytacji?
  • Czy kupujący dostanie finansowanie, jeżeli nieruchomość ma niezamknięte ryzyko?
  • Czy po sprzedaży, ugodzie albo wykupie zostają realne pieniądze dla właściciela?

Sama suma hipoteki wpisana w księdze wieczystej nie mówi jeszcze, ile trzeba zapłacić bankowi. Samo pismo od komornika nie zawsze pokazuje pełny koszt zamknięcia sprawy. Ustawa o kosztach komorniczych wskazuje, że koszty komornicze obejmują zarówno wydatki, jak i opłaty komornicze, dlatego w kalkulacji nie wystarcza sama kwota główna długu. Podstawę kosztów można sprawdzić w ustawie o kosztach komorniczych.

Dlatego wariantów nie porównuje się do idealnego rynku bez egzekucji. Porównuje się je do realnego dalszego biegu sprawy: operatu, licytacji, kosztów, ryzyka KW i czasu, którego może już nie być.

Czy po zajęciu nieruchomości da się jeszcze utrzymać dom albo mieszkanie?

Jeżeli właściciel chce utrzymać nieruchomość, pierwszym dokumentem nie jest ogłoszenie sprzedaży. Pierwszą liczbą jest kwota zamknięcia sprawy.

Trzeba ustalić, ile trzeba zapłacić wierzycielowi, żeby dalszy nacisk stracił sens. W tej kwocie mogą być: należność główna, odsetki, koszty procesu, koszty zastępstwa, opłaty egzekucyjne, wydatki i inne koszty, które pojawiły się w toku sprawy. Bez tej liczby rozmowa z wierzycielem nie ma ciężaru.

Rozmowa z wierzycielem ma treść dopiero wtedy, gdy wiadomo, jaka kwota zamyka sprawę i z czego ma zostać zapłacona. Bez tego wierzyciel nie widzi planu. Widzi kolejną deklarację, że coś się załatwi.

Komornik prowadzi czynności. Wierzyciel zwykle decyduje, czy opłaca mu się czekać, rozmawiać, zawiesić, cofnąć albo przyjąć spłatę. Dlatego sama rozmowa z komornikiem rzadko wystarcza. Z komornikiem ustala się etap, koszty, terminy i dokumenty. Z wierzycielem ustala się warunki, przy których dalszy nacisk traci sens.

Utrzymanie nieruchomości może być realne, gdy dług jest możliwy do spłaty, wierzyciel widzi konkretną propozycję, istnieje źródło pieniędzy, inne składniki majątku mogą ograniczyć egzekucję albo etap sprawy daje jeszcze czas na ruch.

Przy lokalu mieszkalnym albo domu służącym zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych trzeba też sprawdzić, czy przy wyznaczeniu terminu licytacji ma znaczenie próg 1/20 sumy oszacowania i czy nie zachodzi wyjątek. To wynika z art. 9521 KPC. Ten próg nie blokuje samego zajęcia, ale może mieć znaczenie przy przejściu do licytacji.

Jeżeli dokumenty nie bronią utrzymania, trzeba zmienić cel. Wtedy nie chodzi już o odwlekanie sprzedaży, tylko o policzenie wariantu, który zamknie sprawę przed licytacją albo ograniczy stratę.

Co zobaczy kupujący, bank albo notariusz w księdze wieczystej?

Kupujący, bank, notariusz i inwestor nie patrzą na nieruchomość tylko przez adres. Patrzą na księgę wieczystą. Księgi wieczyste służą ustaleniu stanu prawnego nieruchomości, co wynika z ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Jeżeli w KW widać wpisy, hipotekę, egzekucję albo niejasność co do wykreślenia ryzyka, rozmowa o cenie zmienia się natychmiast.

Sprzedaż albo wykup wymagają odpowiedzi na proste pytanie: co dokładnie ma zniknąć z KW po spłacie i na podstawie jakiego dokumentu? Bez tego kupujący zwykle tnie cenę albo zatrzymuje rozmowę, a bank może nie przejść przez finansowanie.

Księga wieczysta i wpisy ważne przy egzekucji z nieruchomości

Czy opis i oszacowanie zaniża podstawę przyszłej licytacji?

Opis i oszacowanie jest jednym z najważniejszych momentów przed licytacją. Nie dlatego, że wygląda groźnie. Dlatego, że ustawia wartość, od której później liczy się cena wywołania.

Cena wywołania na pierwszej licytacji wynosi 3/4 sumy oszacowania, co wynika z art. 965 KPC. Przy drugiej licytacji co do zasady wynosi 2/3 sumy oszacowania, zgodnie z art. 983 KPC. Jeżeli suma oszacowania jest zaniżona, późniejsza sprzedaż może zacząć się z niższego poziomu.

Nie wystarczy powiedzieć: ta nieruchomość jest więcej warta. Trzeba ustalić, gdzie operat źle ustawił wartość: w porównaniach, standardzie, powierzchni, lokalizacji, przeznaczeniu działki albo pominięciu części składowych.

Jeżeli był już opis i oszacowanie, pierwsze pytanie brzmi: czy termin na reakcję jeszcze biegnie. Drugie: czy błąd da się pokazać w dokumentach i liczbach. Trzecie: czy walka o operat daje większy sens niż natychmiastowe przejście do sprzedaży kontrolowanej, wykupu albo rozmowy z wierzycielem.

Operat szacunkowy i opis nieruchomości przed licytacją komorniczą

Z kim trzeba rozmawiać po zajęciu nieruchomości?

W egzekucji z nieruchomości jeden błąd powtarza się bardzo często: właściciel rozmawia z niewłaściwą osobą o niewłaściwej rzeczy.

Komornik

Komornik wykonuje czynności. Można ustalić u niego etap sprawy, koszty, terminy, opis i oszacowanie, obwieszczenie oraz stan egzekucji. Nie jest jednak stroną ugody o dług.

Wierzyciel

Wierzyciel ma interes ekonomiczny. Jeżeli widzi szybszą i pewniejszą spłatę poza licytacją, może mieć powód, żeby rozmawiać. Musi jednak zobaczyć saldo, termin i realne źródło spłaty.

Drugi wierzyciel

Jeżeli w sprawie jest więcej niż jeden wierzyciel, rozmowa z pierwszym może nie zamknąć problemu. Trzeba sprawdzić, kto jeszcze prowadzi egzekucję i jakie wpisy albo hipoteki widać w KW.

Kupujący

Kupujący nie kupuje tylko adresu. Kupuje nieruchomość z pytaniem, czy po zapłacie ceny egzekucja rzeczywiście zejdzie z nieruchomości.

Bank kupującego

Jeżeli kupujący potrzebuje kredytu, bank patrzy na zabezpieczenie. Wpisy w KW, egzekucja i brak jasnego rozliczenia ceny mogą zatrzymać finansowanie.

Notariusz

Akt notarialny może przenieść własność, ale nie rozlicza sam długu, nie usuwa sam wpisu i nie załatwia sam stanowiska wierzyciela.

Czy sprzedaż nieruchomości po zajęciu zatrzyma egzekucję?

Sprzedaż nieruchomości po zajęciu może być dobrym ruchem. Może też być ruchem pozornym.

Kluczowy jest art. 930 KPC: rozporządzenie nieruchomością po zajęciu nie ma wpływu na dalsze postępowanie. W praktyce oznacza to, że sam akt notarialny nie musi zatrzymać egzekucji. Może zmienić właściciela, ale problem wierzyciela, komornika i wpisów nadal wymaga zamknięcia.

Sprzedaż kontrolowana zaczyna się od pytania: jaka kwota zamyka sprawę? Dopiero potem sprawdza się, czy cena wystarczy na wierzyciela, koszty, hipotekę, wykreślenia i pieniądze dla właściciela.

Jeżeli ta struktura jest ustawiona, sprzedaż może chronić przed licytacją i dać właścicielowi lepszy wynik niż sprzedaż przymusowa. Jeżeli jej nie ma, kupujący widzi ryzyko i używa go przeciwko cenie. Wtedy nieruchomość nie traci wyłącznie przez komornika. Traci przez niepewność.

Przed notariuszem trzeba więc rozstrzygnąć, czy transakcja rzeczywiście zamyka mechanizm egzekucji, czy tylko przenosi własność na kupującego, który nadal widzi ryzyko w KW.

Kiedy wykup inwestorski daje lepszy wynik niż dalsza egzekucja?

Wykup inwestorski nie jest gorszą sprzedażą. Jest innym typem transakcji. Kupujący inwestor bierze na siebie to, czego zwykły kupujący często nie chce: krótki czas, wpisy w KW, ryzyko wierzyciela, ryzyko finansowania, rozmowy z komornikiem, formalności i presję licytacji.

Niższa cena nie zawsze oznacza gorszy wynik. Jeżeli alternatywą jest druga licytacja, dalsze koszty, rabat kupującego detalicznego, brak finansowania albo operat, który ustawił niską podstawę sprzedaży, trzeba porównać liczby, nie emocję.

Wykup ma sens wtedy, gdy normalny rynek nie zdąży albo nie przejdzie przez ryzyko. Jeżeli kupujący detaliczny potrzebuje kredytu, bank nie chce wejść w niezamkniętą KW, wierzyciel oczekuje szybkich pieniędzy, a termin licytacji zbliża się szybciej niż sprzedaż rynkowa, wariant inwestorski może być najbardziej policzalnym sposobem zamknięcia sprawy.

Nie każdą nieruchomość opłaca się odkupić. Nie każda sprawa daje liczby, które uzasadniają wejście inwestora. W Baltic Capital sprawdzamy to po dokumentach. Jeżeli wykup daje właścicielowi lepszy wynik niż dalsza egzekucja, możemy wejść jako kupujący. Jeżeli lepsza jest ugoda albo sprzedaż kontrolowana, nie ma sensu udawać, że skup jest jedynym ruchem.

Właściwe porównanie wygląda tak: inwestor kontra czas, koszty, KW, operat, licytacja i to, ile realnie zostanie właścicielowi.

Kiedy potrzebna jest skarga, analiza tytułu albo inny środek formalny?

Czasem problem nie leży w tym, że brakuje kupującego albo pieniędzy. Czasem problem leży w czynności komornika, operacie, tytule wykonawczym albo całej strukturze zadłużenia.

Jeżeli problemem jest czynność komornika, potrzebne może być sprawdzenie podstaw do skargi na czynności komornika. Jeżeli problemem jest zaniżone oszacowanie, trzeba analizować opis i oszacowanie. Jeżeli obowiązek wygasł, został spłacony, potrącony albo istnieje inna podstawa do podważenia tytułu, sprawa może wymagać analizy tytułu wykonawczego i powództwa przeciwegzekucyjnego. Jeżeli zadłużenie jest szersze niż jedna egzekucja, mogą pojawić się pytania o upadłość albo restrukturyzację.

Pytanie brzmi: czy sprawa jest finansowa, transakcyjna, egzekucyjna czy formalna?

Tych porządków nie powinno się mieszać. Sprzedaż nie naprawia wadliwego operatu. Telefon do wierzyciela nie zastępuje skargi, jeżeli problemem jest czynność. Wniosek formalny nie zastąpi ceny, jeżeli jedynym problemem jest brak pieniędzy na zamknięcie długu.

W takich sprawach przygotowujemy fakty, dokumenty, chronologię, liczby i warianty. Jeżeli potrzebny jest prawnik albo formalny środek sądowy, oddzielamy to od części operacyjnej. Uczciwy pierwszy wynik ma wskazać, gdzie leży problem, a nie produkować pismo tylko dlatego, że brzmi jak działanie.

Jakie błędy po zajęciu nieruchomości zamykają dobre opcje?

Najdroższy błąd po zajęciu nieruchomości często nie wygląda jak błąd. Wygląda jak czekanie, telefon bez liczb albo szybka decyzja pod presją.

  • Właściciel czeka na obwieszczenie, mimo że wcześniej można było ustalić saldo, wierzyciela i etap.
  • Rozmowa idzie tylko do komornika, chociaż warunki zatrzymania sprawy zależą od wierzyciela.
  • Operat zostaje odłożony, mimo że może ustawić zaniżoną podstawę licytacji.
  • Sprzedaż jest przygotowywana bez mechanizmu spłaty i wykreślenia ryzyka z KW.
  • Oferta inwestora jest oceniana jak oferta na spokojnym rynku, zamiast przez wynik netto po egzekucji.
  • Właściciel próbuje jeszcze poczekać, chociaż dokumenty pokazują, że wariant utrzymania już się nie broni.

Dobry ruch nie zawsze jest przyjemny. Czasem polega na tym, żeby szybko odciąć fałszywą nadzieję i przejść do wariantu, który jeszcze chroni pieniądze właściciela.

Pierwsza kwalifikacja sprawy

Co wysłać, żeby ustalić pierwszy sensowny ruch?

Do pierwszej decyzji nie potrzeba całej historii zadłużenia. Potrzebne są dokumenty, które pokazują etap, nieruchomość i kwotę zamknięcia sprawy.

  • pismo od komornika o zajęciu nieruchomości,
  • numer księgi wieczystej,
  • aktualne saldo wierzyciela, jeżeli je masz,
  • opis i oszacowanie albo operat, jeżeli już były,
  • obwieszczenie o licytacji, jeżeli zostało doręczone albo opublikowane.

Bierzemy pismo, KW i saldo. Ustawiamy sprawę na jednej osi: utrzymanie, obrona wartości, sprzedaż kontrolowana, wykup albo formalny ruch.

Jeżeli trzeba rozmawiać z wierzycielem, przygotowujemy rozmowę na kwocie, terminie i źródle spłaty, nie na prośbie o czas. Jeżeli trzeba reagować na operat, oddzielamy błędy, które da się pokazać w dokumentach, od samego niezadowolenia z wyceny. Jeżeli trzeba liczyć sprzedaż albo wykup, liczymy wynik po długu, kosztach, KW i ryzyku licytacji.

Od czego zależy wynik po zajęciu nieruchomości?

Od etapu

Samo zajęcie daje inne możliwości niż sprawa po opisie i oszacowaniu. Obwieszczenie daje inną presję niż samo wezwanie. Termin licytacji zmienia rozmowę z wierzycielem, kupującym i inwestorem.

Od liczb

Saldo wierzyciela, koszty egzekucyjne, hipoteka, wartość nieruchomości, suma oszacowania i realna cena poza licytacją decydują o tym, czy sprawa jeszcze broni utrzymania.

Od tego, kto może jeszcze podjąć decyzję

Znaczenie ma to, czy wierzyciel chce rozmawiać, czy operat da się konkretnie podważyć, czy kupujący dostanie finansowanie, czy notariusz może bezpiecznie opisać rozliczenie i czy dokumenty dają podstawę do formalnego ruchu.

Kiedy dokumenty nie bronią już utrzymania nieruchomości?

Nie każdą licytację da się zatrzymać. Nie każdą nieruchomość da się utrzymać. Nie każdy wierzyciel zgodzi się na ugodę. Nie każdy operat da się skutecznie podważyć. Nie każda nieruchomość nadaje się do wykupu.

To nie jest powód, żeby nic nie robić. To powód, żeby szybko ustalić, który cel jest jeszcze realny.

Jeżeli dokumenty pokazują ruch, trzeba go wykonać zanim zniknie termin, kupujący, wierzyciel albo wartość. Jeżeli dokumenty nie pokazują podstaw do utrzymania nieruchomości, trzeba liczyć wariant ograniczenia straty. Jeżeli problem jest formalny, trzeba oddzielić go od rozmów o sprzedaży. Jeżeli sprzedaż albo wykup mają sens, muszą być policzone przez wynik netto, nie przez emocję.

Najgorszy stan to środek: właściciel nadal zachowuje się tak, jakby nieruchomość dało się utrzymać, ale nie ma salda, ugody, środków, reakcji na operat ani planu zamknięcia sprawy przed licytacją.

Powiązane artykuły

Dwa następne teksty zależą od tego, na jakim etapie jesteś.

Jeżeli dopiero rozumiesz skutki zajęcia, przejdź do wcześniejszego etapu. Jeżeli rozważasz transakcję, przejdź do sprzedaży nieruchomości zajętej przez komornika.

Wcześniejszy etap

Komornik zajął nieruchomość. Co właściciel traci od tego momentu?

Ten tekst wyjaśnia, co zmienia samo zajęcie nieruchomości, zanim sprawa przejdzie do opisu, oszacowania i licytacji.

Przejdź dalej

Wariant transakcyjny

Czy można sprzedać nieruchomość zajętą przez komornika?

Ten tekst prowadzi dalej, gdy właściciel nie pyta już tylko, czy sprawę da się utrzymać, ale czy sprzedaż może zamknąć dług i ryzyko w KW.

Przejdź dalej

Najczęstsze pytania

Czy zajęcie nieruchomości oznacza, że dom albo mieszkanie na pewno trafi na licytację?

Nie. Zajęcie nie jest jeszcze sprzedażą. Oznacza jednak, że sprawa weszła w etap, w którym trzeba szybko sprawdzić saldo, KW, wierzyciela, etap procedury i to, czy był już opis i oszacowanie.

Czy po zajęciu lepiej rozmawiać z komornikiem czy z wierzycielem?

Z komornikiem ustala się etap, koszty, terminy i czynności. Z wierzycielem ustala się warunki spłaty, ugody, zawieszenia albo cofnięcia dalszych działań. Jeżeli rozmowa dotyczy ekonomicznego zatrzymania sprawy, wierzyciel jest zwykle ważniejszy.

Czy po zajęciu można jeszcze utrzymać nieruchomość?

Można, jeżeli liczby i etap sprawy to uzasadniają. Trzeba sprawdzić kwotę zamknięcia sprawy, źródło spłaty, postawę wierzyciela, koszty i to, czy nie ma już opisu, obwieszczenia albo terminu licytacji, który zmienia sytuację.

Co zrobić, jeśli był już opis i oszacowanie?

Trzeba sprawdzić operat i termin na reakcję. Jeżeli wycena zaniża wartość albo opiera się na błędnych założeniach, problemem może być nie sama licytacja, ale podstawa, od której licytacja wystartuje.

Czy można sprzedać nieruchomość po zajęciu przez komornika?

Można rozważać sprzedaż, ale nie jak zwykłą transakcję. Po zajęciu sama umowa nie musi zatrzymać egzekucji. Cena musi zostać rozliczona tak, żeby zamknąć dług, koszty i ryzyka w księdze wieczystej.

Kiedy wykup przez inwestora ma sens?

Wykup ma sens, gdy normalna sprzedaż jest za wolna, kupujący detaliczny nie przechodzi przez ryzyko KW, bank może nie finansować transakcji albo dalsza licytacja grozi gorszym wynikiem netto. To ocenia się po dokumentach i liczbach.

Kontakt

Masz zajętą nieruchomość i nie wiesz, który ruch ma sens?

Wyślij pismo od komornika, numer KW i saldo wierzyciela. Sprawdzimy, czy sprawa jest jeszcze na etapie utrzymania nieruchomości, obrony wartości, sprzedaży kontrolowanej, wykupu albo formalnego ruchu.

Źródła i podstawa merytoryczna

Materiał opiera się na przepisach dotyczących egzekucji z nieruchomości, ksiąg wieczystych, kosztów komorniczych, opisu i oszacowania oraz publicznych obwieszczeń o licytacjach.

Ten materiał nie jest poradą prawną w indywidualnej sprawie. Wynik zależy od dokumentów, etapu egzekucji, wierzyciela, księgi wieczystej, wartości nieruchomości i terminów. Jeżeli sprawa wymaga formalnego środka sądowego, konieczna może być analiza prawnika.

Wróć do bloga