Mapa licytacji
Nie każda licytacja jest tą samą sprawą.
Samo słowo „licytacja” nie mówi jeszcze, gdzie jest realny punkt nacisku. Czasem problemem jest bliski termin. Czasem wycena. Czasem wierzyciel, który nie widzi lepszej drogi odzysku. Czasem majątek da się jeszcze ochronić, a czasem trzeba przestać udawać, że obrona formalna wystarczy, i przejść do kontrolowanego wyjścia.
Termin licytacji
Termin licytacji zmienia tempo sprawy. Jeżeli jest dalej, można jeszcze układać rozmowę, dokumenty i warunki. Jeżeli jest blisko, liczy się tylko ruch, który może realnie zatrzymać sprzedaż, dać czas albo przeprowadzić sprawę w stronę lepszego zamknięcia.
Sprawdzimy, czy czas jeszcze daje realny ruch, czy jest już tylko presją. Jeżeli można go wykorzystać, ustawimy go pod konkretny cel: rozmowę z wierzycielem, ugodę, sprzedaż przed terminem albo warunki wyjścia, które chronią klienta przed najgorszym skutkiem licytacji.
Wycena i cena wywoławcza
Przy licytacji problemem często nie jest sama sprzedaż, ale sposób, w jaki procedura ustawia wartość majątku. Jeżeli aktywo może zostać sprzedane poniżej sensownej ceny, sprawa przestaje być tylko długiem. Staje się walką o wartość, której nie wolno oddać przypadkowi.
Sprawdzimy, czy wycena i warunki sprzedaży tworzą ryzyko straty. Jeżeli licytacja może sprzedać majątek gorzej niż klient byłby w stanie zrobić to poza procedurą, trzeba szybko sprawdzić sprzedaż kontrolowaną, ugodę albo inne zamknięcie długu.
Nieruchomość albo inny majątek
Inaczej prowadzi się sprawę, gdy licytacja dotyczy nieruchomości, inaczej gdy chodzi o udział, pojazd albo inny majątek. Najważniejsze pytanie brzmi: czy aktywo można jeszcze obronić, czy trzeba je wykorzystać do lepszego zakończenia sprawy.
Ustalimy, jaką rolę ma majątek. Czasem trzeba walczyć o zatrzymanie licytacji. Czasem lepszym ruchem jest sprzedaż przed terminem. Czasem trzeba ustawić warunki tak, żeby klient nie tylko spłacił dług, ale też zyskał czas na dalsze mieszkanie, wyprowadzkę albo spokojne zamknięcie sprawy.
Wierzyciel
Komornik prowadzi czynności, ale często to wierzyciel trzyma kierunek sprawy. Jeżeli widzi tylko licytację, procedura idzie dalej. Jeżeli dostaje lepszą drogę odzysku, rozmowa może zmienić więcej niż kolejne pismo wysłane bez planu.
Sprawdzimy, czy ciężar trzeba przenieść z komornika na wierzyciela. Ustawimy rozmowę tak, żeby nie była prośbą o czas, tylko propozycją realnego zamknięcia: ugody, spłaty, sprzedaży aktywa albo innego rozwiązania, które daje wierzycielowi efekt bez licytacji.
Kontrolowane wyjście
Nie każdą sprawę da się uratować tak, jak klient chciałby na początku. Ale między „uratować wszystko” a „oddać majątek licytacji” istnieje jeszcze przestrzeń działania. Można walczyć o cenę, czas, warunki rozliczenia, spokojniejsze opuszczenie nieruchomości albo sprzedaż, która zostawia klientowi więcej niż procedura.
Jeżeli nie da się realnie zatrzymać licytacji, przechodzimy do ograniczenia straty. Sprawdzimy, czy da się sprzedać aktywo przed terminem, ustalić dłuższy czas mieszkania, rozliczyć dług w kontrolowany sposób albo przeprowadzić wyjście tak, żeby klient nie został z najgorszym możliwym skutkiem.